BRULION To, co działo się wieczorami na stacji, przyprawiało czasem o mdłości. Szczególnie obrzydliwe były kilkuminutowe randki podstarzałych prostytutek z przygodnymi klientami. Gościli tu też nocami przypadkowi kloszardzi, bezdomni emigranci …
BRULION To, co działo się wieczorami na stacji, przyprawiało czasem o mdłości. Szczególnie obrzydliwe były kilkuminutowe randki podstarzałych prostytutek z przygodnymi klientami. Gościli tu też nocami przypadkowi kloszardzi, bezdomni emigranci …